Strona główna
Akcja społeczna na rzecz  Kolei Dużych Prędkości w Polsce



Mizeria

W latach 2004-2009 przeznaczono:
 
na drogi – 87,323 mld zł (85,6%)
na linie kolejowe – 12,574 mld zł (14,4%)
 
Wydatki na modernizacje i remonty linii kolejowych w roku 2009 są dziesięć razy mniejsze od wydatków przeznaczanych na inwestycje drogowe. Do 2013 roku ma powstać w Polsce ponad 1000 km autostrad i ponad 2000 km dróg szybkiego ruchu – za cenę 120 mld zł. W tym samym czasie na inwestycje kolejowe może uda się przeznaczyć kwotę 20 mld zł. Trudno przypuszczać, by w tym czasie zbudowano choć jeden kilometr nowej linii kolejowej.
I nikogo to nie razi.
 
Dlaczego lobby drogowe ma aż taki wpływ na decyzje polityków? Dlaczego zasada zrównoważonego rozwoju pomiędzy gałęziami transportu jest tak haniebnie pomijana? Dlaczego nie można dokonać racjonalnego szacunku wszelkich i korzyści związanych z remontami dróg i kolei? Dlaczego do wyobraźni polskich decydentów nie przemawia statystyka wypadków na drogach: 5.437 zabitych i 62.095 osób rannych tylko w 2008 roku.
W wypadkach na kolei (nieostrożność kierowców na przejazdach, samobójstwa, nieostrożność podróżnych, wypadki przy pracy itp.) zginęły w tym samym roku 303 osoby, a 259 było rannych.
 
Osiemnaście razy mniej ofiar śmiertelnych na kolei niż na drogach… I dziesięć razy mniejsze wydatki państwa na kolej – w porównaniu z drogami. Czy to się nazywa dbałość o interes obywatela?