Strona główna
Akcja społeczna na rzecz  Kolei Dużych Prędkości w Polsce



19 października, 21:44

Można już komentować wpisy na blogu – zachęcam do wymiany poglądów! A dziś jeszcze, w ramach prezentacji najciekawszych opinii, e-mail od Pana Michała z Trójmiasta:   Wiemy wszyscy, ile w naszym kochanym kraju trwa przygotowanie inwestycji, można się tylko domyślać jak będzie z inwestycją absolutnie nowatorską jaką będzie KDP. Jest dla mnie absolutnie zrozumiałe, że Ygrek jest priorytetem. Wiadomo jakie mamy połączenie Warszawy z Wrocławiem i trzeba to załatwić. Byłoby jednak pięknie, gdy już teraz (albo w najbliższej przyszłości) myślano o pójściu za ciosem. Wydaje się to oczywiste: w dniu, w którym pasażerowie pierwszy raz przejadą się KDP, presja społeczeństwa na dalszą rozbudowę systemu i w ogóle dofinansowanie infrastruktury kolejowej zacznie rosnąć w tempie geometrycznym.     A jednak Ygrek dla wielu jest przyczyną rozterek. Sam Pan dobrze wie, że pierwszym argumentem przeciętnego miłośnika kolei przeciwko KDP jest „budowanie złotej wyspy pośrodku morza g...a". To oczywiście nieprawda, ale trudno nie zrozumieć takich sądów, gdy patrzy się na konsekwencję (a w zasadzie jej brak) i ogólne prowadzenie dotychczasowych modernizacji (vide E65 i zamieszanie z wychylnym pudłem), nie mówiąc już o stanie technicznym linii niezmodernizowanych.  Dla wielu regionów, w ich subiektywnym odczuciu, Ygrek to jakaś fantasmagoria, nie tylko niepotrzebna co nawet groźna dla własnych interesów. Trudno dziwić się irytacji, np. niektórych pomorskich urzędników wysokiego szczebla (dodam, że wpływowych), gdy dowiadują się, że obecna modernizacja (okupiona totalnym paraliżem komunikacji Trójmiasta ze Stolicą) skończy się de facto odtworzeniem tego, co mieliśmy już w latach 80. i to z dwiema „sukami" na haku. Na pytania dlaczego kolej obiecywała czasy rzędu 2:12 a teraz się z tego wycofuje, pada odpowiedź, że ze zwykłej modernizacji więcej się nie wyciśnie i że prawdziwa kolej XXI wieku to KDP. Tylko, że KDP pójdzie do Poznania i Wrocławia... Rozumie Pan ten problem?    W skrócie chodzi mi o to, by już teraz pokazać ludziom, że w perspektywie 15-20 lat KDP obsłuży także północną Polskę. Wiem, że w głowach planistów funkcjonuje Ygrek północny, czyli połączenie Warszawy i Poznania przez Toruń i Bydgoszcz z odnogą do Gdańska. Na razie to jednak tylko luźne, nieoficjalne wizje. A szkoda. Warto o takiej właśnie perspektywie wspominać wszędzie gdzie się da. Wydaje się prawdopodobne, że ten etap byłby realizowany w okresie budżetowania 2021-2027, ale można go „zamarkować" już dziś. To uspokoi nastroje, choć oczywiście dla wielu będzie raczej argumentem za twierdzeniem, że KDP to już zupełnie papierowy pomysł, na zasadzie "Do Wrocławia nie zaczęli projektować, a już do Gdańska planują". Niemniej, moim zdaniem warto.   Pełna zgoda. Kiedy pojawiła się idea Ygreka, a w PLK zaczęto o niej mówić z wielką emfazą, pomyślałem, że ten pomysł podzieli pasażerów. Wiadomo – Wrocław, Łódź, Poznań, będą zachwycone. Ale inne aglomeracje wręcz przeciwnie.   I dlatego uważam, że mówiąc KDP powinniśmy myśleć – system kolei dużych prędkości, szkielet połączeń, siatka – a nie: pojedyncza linia. Tylko wtedy ma to sens, przynajmniej w perspektywie najbliższych kilkunastu lat. Powtórzę to, co wielokrotnie tu pisałem: Polska jest równie ważna z zachodu na wschód, jak i z północy na południe. Jest szkodliwe dla transportu kolejowego, że inwestycje modernizacyjne de facto odtwarzają to, co było, a nie stanowią skoku jakościowego. To jest tak jak z ostrzeniem kosy – można ją ostrzyć w nieskończoność, zawsze będzie przydatna, ale… nie ma to jak kombajn.   Tak więc, Panie Michale, nie ma różnic między nami. Spółka KDP powinna zająć się kompleksowym planowaniem całego systemu szybkich połączeń, a nie wyłącznie jednym projektem, na jednej linii.     PS. Od posła Janusza Piechocińskiego otrzymałem informację o planach budżetowych w kolejnictwie na 2010 rok. Proszę, zerknijcie Państwo na to – dokument umieszczamy w dziale KDP tu/Opracowania. Wstrzymam się od komentarza, choć z wielkim trudem…