Strona główna
Akcja społeczna na rzecz  Kolei Dużych Prędkości w Polsce



19 września, 11:50

Przez Turyn przemknęliśmy jak wiatr: późnym wieczorem starczyło czasu jedynie na lampkę wina na rynku. Rano zwiedzanie centrum miasta i samego dworca; remontują go, za trzy miesiące odjadą stąd pociągi do Mediolanu, nową, szybką trasą. Wszędzie pełno reklam – do Mediolanu w jedną godzinę! Skrócą czas jazdy raptem o 30 minut, ale promują tę linię jak absolutny hit na torach. Tak się robi biznes…   AltaVelocita to najszybsze dziś pociągi w Italii, jeżdżą na sam dół włoskiego buta, do Neapolu i cieszą się ogromną popularnością. My będziemy jechali aż trzema takimi pociągami, robiąc dziś niemal pełne kółko: z Turynu do Mediolanu, stamtąd do Bolonii, a z Bolonii w kierunku Wenecji; następnego dnia pojedziemy do Mediolanu i tak kółeczko się zamknie.   W pociągu kapitalne rozwiązania techniczne. Bardzo praktycznie rozplanowane strefy dla pasażerów, doskonale wyposażony przedział biznesowy, kolosalny i funkcjonalny przedział dla niepełnosprawnych z dostosowaną do ich potrzeb łazienką, dużo przestrzeni, światła, wszystko w tonacjach brązu, czekolady i beżu. Piękny pociąg, wnętrze naprawdę wysublimowane, choć w kilku miejscach przydałaby się szkoła niemieckiej ergonomii.   Spory tłok. Dużo drobnych przekąsek do wyboru; steward pyta: słone czy słodkie?, po czym wyciąga czekoladowe batoniki i słone paluszki. Do tego dobra, choć mała kawa. Ładnie urządzony bar, a w nim… barmanka na lekkim rauszu. I jeszcze niezwykle serdeczni konduktorzy. I sprytnie rozwiązane drobne elementy wyposażenia: konsola z blatem do napojów w przedziale menedżerskim, estetyczne śmietniczki, dobrze wkomponowane w ściany i sufit światła. Pociąg nr 2, po hiszpańskiej AVE. Na razie…