Strona główna
Akcja społeczna na rzecz  Kolei Dużych Prędkości w Polsce



29 października, 21:35

Dziś w naszej galerii kolejny film – tym razem pokazujemy przejazd włoskim pociągiem Alta Velocita na trasie Turyn-Mediolan, Mediolan-Bolonia, Bolonia-Wenecja, Wenecja-Mediolan… małe kółeczko naprawdę ciekawymi (pod względem designerskim) pociągami. Czysta wygoda, przestrzeń, a wielkiego przedziału dla osób niepełnosprawnych oraz toalet dostosowanych do osób z trudnościami w poruszaniu się, doprawdy mogłaby im pozazdrościć niejedna europejska kolej.   W przygotowaniu: jeszcze jeden film, ale o nim na razie – sza! Kończymy opracowanie ostatnich szczegółów projektu ustawy, szukamy moderatorów, którzy gotowi są prowadzić nasze forum, a najbardziej radosną jest informacja, że przez dwa tygodnie naszej obecności w sieci portal szybkakolejTAK.pl odwiedziło niemal 49,6 tys. osób! Wśród najchętniej czytanych rubryk: informacje o polskim KDP, o kolejach zagranicznych, filmy i galeria fotografii. Trochę mało nas czyta sam projekt ustawy, ale… chyba mnie to nie dziwi.    Zasmucające są natomiast wieści płynące z kolei. Jeszcze nie tej szybkiej: z PKP i spółki Przewozy Regionalne. Regularna wojna na górze nikomu nie służy, zacietrzewienie – umiejętnie podsycane przez media i na forach internetowych – fałszywe informacje krążące w sieci i przekazywane dziennikarzom, jednostronne oświadczenia, mylne wnioski, przekłamania i dezorientacja pasażerów – to wszystko nie sprzyja wizerunkowi kolei.    Kolej, w przeciwieństwie do przedwojennej, przestała być przewidywalna. Reforma związana z restrukturyzacją branży i przemieszczeniem majątku nie do końca się powiodła, wielu ludzi dostrzega, że usamorządowienie kolei bez wsparcia ze strony marszałków województw, ale także – bez pomocy państwa, będzie procesem bardzo trudnym i sprzyjającym „gubieniu” pasażerów. Szkoda, że konflikty w tej branży dominują nad próbami osiągnięcia porozumienia.   Chciałoby się wierzyć, że Przewozy Regionalne dostaną niezbędne tej spółce dofinansowanie, że zwrócą długi, że rozliczą się z wierzycielami spółki z Grupy PKP, że budżet państwa znajdzie pieniądze odpowiednio duże do kolejowych potrzeb inwestycyjnych – ale przecież bez odpowiedniej atmosfery o wszystkim tym można tylko pomarzyć. Nie chcę tu rzucać pomysłem trochę już wyświechtanym, ale może przydałby się okrągły kolejowy stół, poważna publiczna debata organizowana ponad politycznymi i personalnymi sporami (a wiele konfliktów ma swoje źródła właśnie w personaliach i polityce), albo choć spokojne i wyważone stanowisko wszystkich stron wyrażone podczas obrad sejmowej komisji infrastruktury za kilka dni, 4 listopada. Szkoda, że nie mogę w nich uczestniczyć, bo czasem mam wrażenie, że w tym wszystkim brak głosu najważniejszego – głosu pasażera.