Strona główna
Akcja społeczna na rzecz  Kolei Dużych Prędkości w Polsce



Dlaczego?

Dlaczego to robimy?
Jacek Prześluga
Czy marzysz o podróży superszybkim pociągiem, 350 km/h? Chcesz dojechać w półtorej godziny z Wrocławia i Poznania do Warszawy? Czy to możliwe, by kolej działała tak samo jak w Europie Zachodniej! Oczywiście! Nigdy nie mów – nie da się! Wszystko można! Temu właśnie poświęcamy nasz portal.
 
Kolej dużych prędkości – KDP – to szansa na modernizację transportu w naprawdę wielkim stylu. Wyobrażasz sobie, że odległość pomiędzy największymi miastami kurczy się do kilkudziesięciu minut? Że w półtorej godziny twój pociąg pokona trasę z Wrocławia do Warszawy?
 
Tak, dzisiaj to są tylko marzenia. Ale wspólnie z grupą przyjaciół postanowiliśmy je przybliżyć. Chcemy pomóc w budowie KDP poprzez stworzenie obywatelskiego lobby, które zajmować się będzie nie tylko promocją samej idei szybkich kolei, lecz przede wszystkim naciskiem na polityków, by chcieli oni traktować rozwój kolei tak, jak kolej na to zasługuje.
 
Chcemy, by rząd przyśpieszył budowę KDP. Domagamy się tego! Są fundusze unijne, są środki publiczne i pieniądze prywatne. Nie mając nic przeciwko budowie autostrad, pytamy – dlaczego kosztem kolei? Dlaczego nie rozpocząć wielkiego projektu cywilizacyjnego związanego nie z modernizacją, lecz budową zupełnie nowej sieci szybkich połączeń?
 
Chcemy, by na wzór państwowej spółki PL2012 powstała spółka celowa (komandytowo-akcyjna) kompleksowo zajmująca się projektem KDP. Uważamy, że powinno być to przedsięwzięcie wyłączone ze struktur PKP.
 
Bardzo liczę na wsparcie ze strony internautów – miłośników kolei, kolejarzy, ekologów, ale przede wszystkim pasażerów, którzy mają dość jazdy po starych torach, w wagonach o niskim standardzie, z prędkością urągającą poziomowi XXI wieku. Jeśli chcesz jeździć komfortowo i szybko, jeśli nie musisz do tego celu używać samochodu, jeśli chcesz podróżować tak samo jak Hiszpanie, Niemcy, Włosi czy Francuzi – poprzyj naszą akcję. Od czegoś trzeba zacząć!
 
Jacek Prześluga
Zakolejony Autor Pomysłu
Dlaczego warto?
Nie ma żadnych powodów, by Polacy sami siebie uznawali za nację gorszą, mniej kreatywną i przedsiębiorczą od innych narodów Europy. W Niemczech szybka kolej istnieje od dwudziestu lat.  Czy oni są lepsi, mądrzejsi od nas? Linię TGV z Paryża do Lyonu rozpoczęto budować w 1976 roku – a skończono po zaledwie pięciu latach!
 
My planujemy zakończenie budowy pierwszej nitki KDP na rok 2020… Dlaczego tak późno? Dlaczego musimy budować długo i drogo, skoro są w świecie przykłady – Portugalia, Hiszpania, Chiny – że można robić to zdecydowanie szybciej i mniejszym kosztem?
 
Nie prowadzimy kampanii przeciwko komukolwiek – to jest pozytywna kampania! Popieramy, a nie protestujemy! Ważne jest, by rząd i parlament, politycy, działacze samorządowi, partie polityczne, a także tak zwani zwykli obywatele zgodzili się, że KDP służy modernizacji państwa. Przybliża ludzi i aglomeracje, które oni zamieszkują, tworzy nowe linie kolejowe, a wraz z inwestycjami – ogromny rynek pracy, wielkie możliwości przemieszczania się, nowe szanse rozwojowe. Tak było z miastem Lille we Francji, które zyskało niebywały potencjał właśnie dzięki uruchomieniu TGV.
 
Te pociągi nie tylko są szybkie, komfortowe, ekologiczne. Są również bezpieczne. Liczba ofiar kolejowych – zawinionych przez kolej – jest bliska zeru. Szybka kolej z jej rozwiązaniami technicznymi i tempem jazdy to zatem środek do zmniejszenia liczby ofiar wypadków drogowych, źródło bezpieczeństwa.
 
Warto poprzeć projekt, który pcha nas cywilizacyjnie o kilka pięter do góry. Warto obejrzeć nasze filmy – przygotowane specjalnie na potrzeby tej akcji – żeby poznać koleje dużych prędkości w Europie. Tak robią to inni, tak jeżdżą, tak się rozwijają. Mamy im zazdrościć? Nie! Powinniśmy ich naśladować.   
Dlaczego poza PKP?
Czuję się przede wszystkim pasażerem i to jest pomysł dla ludzi takich jak ja. Nie tylko dla kolejarzy.
 
Pracowałem przez 16 miesięcy jako prezes zarządu PKP Intercity. Wspólnie z pracownikami tej spółki pokazaliśmy, że także w ramach PKP możliwy jest sukces i efektywna praca dla dobra naszych klientów. Mam na kolei wielu przyjaciół, do każdego z nich odnoszę się z wielka atencją, ich wiedza o kolejach jest gigantyczna i budzi mój szacunek. Ale mam wrażenie, że ich wielkim problemem jest praca w firmie, do której Polacy nie mają już zaufania. Nie ma wiary w PKP… Przez długie lata zdołano zbudować przeświadczenie, że kolej to dno, worek bez dna!, że to grupa nieudaczników, że to niereformowalna struktura. Podzielam - część - tych racji i myślę, iż w przypadku KDP nie ma sensu walczyć z wiatrakami – trzeba od samego początku postawić na nową jakość!
 
W PKP nie sprzyja rozwojowi nadmiar związków zawodowych i relacji nieformalnych, których celem niekoniecznie musi być rozwój – jest za wiele grup nastawionych wyłącznie na przetrwanie. Może dlatego o kolejach dużych prędkości głównie się mówi – na konferencjach, spotkaniach i w kuluarach – a niewiele robi. 
 
Brakuje potencjału, ludzi? Nie, przeciwnie! Ci ludzie są, ale wciągnięto ich w strukturę, która straciła zdolność błyskawicznej, biznesowej reakcji. Są częścią molocha z jego wewnętrznymi oporami, ze skostniałym myśleniem, z procedurami, których źródła tkwią często w latach pięćdziesiątych. Trzeba tych ludzi „uruchomić”, ale dając im całkiem nowe narzędzia, większą swobodę działania – dać im cel i pozwolić go realizować, a nie blokować.
 
Dlatego lepiej zrobić to poza strukturą PKP.   
Dlaczego spółka celowa?
 Spójrzmy na problem czysto biznesowo. Załóżmy: mam pieniądze, prowadzę dużą działalność gospodarczą, interesuje mnie całkiem nowy projekt. Co jest lepsze – robić go w ramach istniejącej struktury czy powołać grupę ludzi zajmujących się wyłącznie nowym zadaniem? 
 
W Polsce myśli się o takich projektach politycznie. Politycy powołują komisję, zespół międzyresortowy, pełnomocnika, kogo tam jeszcze… Te zespoły obradują, spotykają się, generują setki stron sprawozdań, z których nic nie wynika. 
 
My mówimy – zróbmy to tak samo, jak w biznesie. Wzorem spółki PL2012, dzięki której stadiony na EURO 2012 przeszły z fazy debaty w fazę realizacji, stwórzmy podmiot sprawnie budujący kolej dużych prędkości. Podmiot nie obciążony inercją PKP, mobilny, sterowny, mający dużą dynamikę rozwoju i wyłącznie jeden cel – zbudować linię dużych prędkości. Jak najszybciej i możliwie niskim kosztem, przy zagwarantowaniu maksimum bezpieczeństwa i najwyższych standardów.
 
Dlaczego forma spółki komandytowo-akcyjnej? Bo Skarb Państwa – w roli komplementariusza – tak długo jak chce, nie traci nad nią kontroli. Bo taka spółka może funkcjonować w obszarze partnerstwa publiczno-prywatnego. Bo można ją wprowadzić na giełdę. Bo można nią skutecznie i bezpiecznie dla aktywów państwa zarządzać. 
Dlaczego nowa linia?
To częsty argument przeciwników KDP: nie stać nas na modernizacje istniejących linii kolejowych, a ma nas być stać na wielki wydatek związany z KDP?
 
Odpowiadam niezmiennie tak samo. Nie stać nas na prowizorkę, która trwa już kilkadziesiąt lat. Gdyby nakłady na infrastrukturę kolejową miały wymiar taki sam, jak w Unii Europejskiej, stać by nas było i na modernizację, i na budowę nowych linii. To kwestia polityki władz państwa – sposobu podziału istniejących funduszy oraz wyznaczonych priorytetów.
 
Powtórzę – nie chcemy występować przeciwko budowie autostrad, chcemy jedynie powrotu do zasady zrównoważonego transportu.  
Przypomnę: w Unii Europejskiej standardem jest przekazywanie na inwestycje kolejowe około 40 procent łącznych nakładów inwestycyjnych na transport. W Polsce te proporcje są wykoślawione: w roku 2009 na budowę dróg przeznaczono ponad 32 miliardy złotych, na linie kolejowe – dziesięć razy mniej!!!
Są zatem publiczne pieniądze (nie ma odpowiedniego systemu ich dystrybucji…), są również środki unijne, których akurat kolej nie wykorzystuje w nadmiarze. 
 
Jest również pierwszy projekt KDP – tak zwany Projekt Y. Linia szybkich kolei łącząca Warszawę z Łodzią i dalej do Wrocławia z rozgałęzieniem na południu Wielkopolski w kierunku Poznania i w przyszłości do Szczecina. Druga nitka KDP to szlak ze Śląska i Krakowa, po Centralnej Magistrali Kolejowej, do Warszawy i dalej w kierunku Trójmiasta.
 
Takim sposobem mielibyśmy szkielet KDP. Łączymy duże miasta siecią najszybszych pociągów, które – i tu zwykle urywało się koncepcyjne myślenie – mogą następnie przemieszczać się do mniejszych aglomeracji. Tak jak we Francji, gdzie sieć TGV łączy aż ponad sto miast. Na głównych odcinkach pociągi jeżdżą z prędkością 300 km/h, na pozostałych szlakach osiągają prędkość 160 km/h. Ale nadal jest to ta sama TGV, ta sama jakość, ten sam komfort!
 
Przekładając to na język polskich realiów… Pociąg KDP jedzie z Zielonej Góry do Poznania z prędkością 100-160 km/h, potem z Poznania do Warszawy z prędkością dwa razy większą i dalej – w kierunku Białegostoku lub Lublina, wolniej, ale tak samo komfortowo. 
 
Linie regionalne, linie pociągów PKP Intercity uzupełniają ten system – dowożą pasażerów do głównych stacji, stanowią tańszą (i wolniejszą) alternatywę dla osób mniej zamożnych i wymagających, są częścią systemu KDP, a nie jego ubogim krewnym.
 
Można połączyć w jedną całość starania modernizujące polską sieć kolejową i nowy pomysł na KDP. Potrzebna jest jedynie wyobraźnia i wola polityków. Potrzebny jest również społeczny nacisk: jeśli my tego będziemy chcieli, politycy nie będą chyba mieli innego wyjścia…
Dlaczego tak drogo?
 W osobnym miejscu prezentujemy doświadczenia innych krajów w budowie linii KDP. Fakt, inwestycje kolejowe nie są inwestycjami niskobudżetowymi. Ale w ostatecznym rozrachunku działają zawsze na korzyść gospodarki. Włosi budują drogo, przebijając się setkami tuneli przez góry i stosując drogie technologie. 
Portugalczycy budują dużo taniej, Chińczycy – najtaniej, ale też najszybciej.
 
Trzeba sięgnąć po te wzorce. Wzorem ludzi Azji – tak, tak! – już od dawna powinniśmy podglądać cudze doświadczenia, jeździć tam i oglądać: jak robią to inni? Przykład uczy, dopinguje, inspiruje.
 
Studium wykonalności, nad którym pracuje właśnie spółka PKP Polskie Linie Kolejowe SA, pokaże nam rzeczywistą skalę przedsięwzięcia. Pytanie, czy odpowiedź otrzymamy szybko, czy też trzeba będzie na nią oczekiwać pełne dwa lata? Jestem za ostrym przyśpieszeniem. Można to zrobić, zmniejszając jednocześnie koszty samego opracowania.
 
A jaki koszt niesie za sobą utworzenie spółki realizującej KDP? Szacujemy, że w pierwszej fazie nie powinien on być wyższy niż 5 milionów złotych rocznie. Tyle potrzeba, by przygotowując równolegle studium wykonalności, zająć się organizacją przyszłej inwestycji, pozyskiwaniem niezbędnych opinii, promocją idei KDP oraz pozyskiwaniem wiedzy o doświadczeniach innych państw. To nie powinno trwać dłużej niż rok-półtora roku.
 
Podobną spółkę, w ramach struktury PKP, na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z 19 grudnia 2008 roku, planowano utworzyć już w pierwszym półroczu 2009 roku… I cisza.
Dlaczego my?
Udało mi się zgromadzić niewielką grupę ludzi, którzy dobrze życzą kolejom i chcieliby w przyszłości jeździć nimi tak samo wygodnie i szybko, jak jeżdżą inni w Europie. Nasza akcja ma społeczny charakter. Jedyną grupą, na rzecz której lobbujemy są pasażerowie. Oni – czyli my również – mają prawo czuć się w polskich kolejach jak obywatele Europy.
 
Nie aspirujemy do żadnych stanowisk związanych z KDP. Odnajdując satysfakcję w innych zawodowych rolach, dostrzegamy w naszej akcji pozytywne emocje i wibracje, którymi warto obdzielać nie tylko nasze grono. Lubimy niekonwencjonalne działania, lubimy naiwnie wierzyć, że wielkie projekty tworzy się w pierwszej kolejności sercem. Jesteśmy pewni, że taka akcja ma sens, że służy dobrej sprawie, że znajdzie wielu sojuszników.
 
Jeśli popełniamy jakiś błąd w prezentowanych tu założeniach, jeśli podajemy informacje, które wypada sprostować, prosimy o życzliwe uwagi – nie jesteśmy nieomylni, nie mamy stu lat doświadczenia na kolejach, wiele rzeczy odkrywamy lub poznajemy na nowo i bardzo nas to kręci.
 
Ważna jest jeszcze odpowiedź na pytanie: my, czyli kto? Pracujemy w spółce Look At, zajmującej się doradztwem w dziedzinie marketingu i Public Relations. Ja nazywam się Jacek Prześluga i jestem w tej firmie prezesem zarządu, drugą półkulą mózgową naszej operacji jest Ania Rosiek, kiedyś dziennikarka i rzecznik PKP Intercity. Są z nami nasi współpracownicy, w tym Dorota Lachowicz, dawniej z zespołu PKP Intercity. Są z nami sympatycy kolei dużych prędkości – Ania Ostrowska i Robert Wyszyński, którym przy okazji serdecznie dziękujemy za wielką pomoc, fajne zdjęcia i teksty  (szacunek i ukłony!), jest z nami (społecznie, co podkreślamy!) Bartek Jezierski z PKP Intercity – wielki zwolennik KDP i znawca wszystkich europejskich pociągów, jest Maciek Szafurski, także z PKP IC; pomógł nam swoją ogromną wiedzą również Piotr Malepszak z PKP PLK, wiele technicznych informacji otrzymałem dzięki uprzejmości Zbyszka Szafrańskiego, prezesa PKP PLK, także zwolennika KDP. W czasie przygotowania filmów uzupełniających naszą stronę internetową pomogła nam duża grupa wspaniałych przyjaciół – a to wspomagając sprzętem filmowym, a to umiejętnościami, a to wiedzą o kolejach, a to umiejętnościami logistycznymi w planowaniu wyjazdu; wszystkim grupowo dziękujemy i odgrażamy się, że jeszcze będziemy prosili o pomoc ;-)
Dlaczego Wy?
 Ta akcja nie będzie miała sensu bez wsparcia ze strony pasażerów, miłośników kolei, polityków, którzy dobrze życzą kolejom, a także samych kolejarzy. Nie ma dla nas znaczenia – skąd jesteście, gdzie pracujecie, jakie są Wasze poglądy polityczne, czy wolicie jazdę samochodem czy rowerem, jak oceniacie PKP itd. 
 
Jeśli chcesz jeździć pociągami takimi jak te, które pokazaliśmy w naszych filmach – poprzyj tą akcję. 
 
Jeśli uważasz, że warto zacząć modernizować polską kolej w szybszym tempie – poprzyj naszą akcję.
 
Jeśli uznajesz, że trzeba wyrównać szanse rozwojowe drogownictwa i kolei – poprzyj naszą akcję.
 
Jeśli nigdy nie jechałeś(aś) z prędkością 300 km/godz. – poprzyj naszą akcję.
 
Jeśli chcesz zmniejszenia liczby ofiar wypadków na drogach – poprzyj naszą akcję.
 
Jeśli ważna jest dla Ciebie ekologia – poprzyj naszą akcję.
 
Jeśli nie popierasz naszej akcji – nic nie szkodzi. Pomożemy zbudować KDP także dla Ciebie.